|
|
|
| Z Radomiakiem na remis. Problem z Maksymowem |
Bezbramkowym remisem zakończył się sobotni sparingowy mecz Pelikana Łowicz z Radomiakiem Radom. Lider III ligi grupy łódzko-mazowieckiej podczas spotkania testował kilku piłkarzy z II-ligowym doświadczeniem. W kadrze Ptaków zagrał tylko jeden testowany piłkarz. Nie ma co się temu dziwić bowiem klub od dawna zapowiadał, że zimą nie dokona wielu transferów. Robert Wilk przyglądał się zawodnikowi Szkoły Mistrzostwa Sportowego z Łodzi. Piłkarz zaprezentował się nieźle i w najbliższym czasie nadal będzie testowany przez sztab szkoleniowy.
Sobotni sparing był bardzo wyrównany. W pierwszej części spotkania żadna ze stron nie zdołała zdominować gry i bramkarze obu ekip mieli niewiele pracy. Bliżsi szczęścia byli biało-zieloni, gdy piłka po strzale jednego z zawodników została wybita z linii bramkowej.
Po zmianie stron optyczną przewagę uzyskali goście. To oni również częściej gościli pod bramką przeciwnika i Mariusz Jędrzejewski miał zdecydowanie więcej pracy niż Krzysztof Stodoła w ciągu pierwszych trzech kwadransów. Spisywał się jednak bez zarzutu i wyłapywał wszystkie zmierzające w światło bramki piłki. Raz miał sporo szczęścia, gdy od kapitulacji uchroniła go poprzeczka. W końcówce łowiczanie również mieli swoją szansę, ale golkiper Radomiaka pozostał czujny na posterunku do ostatniego gwizdka sędziego.
Nieco skomplikowała się sprawa pozyskania do łowickiego Pelikana Tarasa Maksymowa. Ukraiński obrońca jest chętny, aby przenieść się do Łowicza, ale klub musi uzyskać pozwolenie na pracę dla obcokrajowca. Zgodę taką wydaje wojewoda.




5/5 (1 głosów)