Miasto i gmina Stryków jak co roku przy pierwszym ataku zimy próbują na drogach radzić sobie we własnym zakresie.
- Jeśli będzie taka potrzeba, będziemy posiłkować się podwykonawcami. Na razie jednak panujemy nad sytuacją - powiedział nam rano Włodzimierz Długołęcki, dyrektor ZGKiM w Strykowie.
W nocy z bazy zakładu do akcji odśnieżania dróg ruszyły cztery pługi. Na ogólną ocenę sytuacji było jeszcze zbyt wcześnie, ale jak podkreślił dyrektor Długołęcki, zakład nie miał jeszcze żadnych telefonów alarmujących o nieprzejezdności któregoś z gminnych odcinków, a autobusy z uczniami dotarły do szkół na czas.




1/5 (1 głosów)