|
Parking przy ul. Koziej jest zamknięty dla samochodów od 3 tygodni. Dodając do tego wyłączenie z ruchu Bielawskiej i fragmentu Nowego Rynku, gdzie trwa remont, a także prace na ul. Sybiraków, można szacować, że w centrum ubyło około 100 miejsc parkingowych.
W ostatnią sobotę można było zobaczyć samochody, które ich kierowcy w desperacji zaparkowali pod drzewami już na placu centralnym Nowego Rynku (od strony sklepu Rossman). Parking przy Koziej jest prywatną własnością warszawskiej spółki Foren 3, której prezesem jest Aleksander Walczak. Usłyszeliśmy od niego, że obecne zamknięcie parkingu, który funkcjonował przez lata na dziko, było wymuszone jego fatalnym stanem. W jego nawierzchni było wiele dziur, teren usiany był gruzem i innymi odpadami porozbiórkowymi. Całość wyglądała tragicznie. Teren został trzy tygodnie temu uporządkowany, zgarnięto wierzchnią warstwę ziemi, w jej miejsce nawieziono tłuczeń. Walczak powiedział nam, że w planach ma dowiezienie jeszcze grysu, jego wyrównanie i zagęszczenie. Przy tym pojawił się pomysł, żeby parking doprowadzony do porządku miał stały dozór i czy nie powinien w związku z tym stać się płatnym. - Na tę chwilę jednak nie mamy w planach wprowadzenia opłat za parkowanie, choć tego nie wykluczamy w przyszłości - powiedział nam Walczak.
Aby było możliwe zrobienie tam parkingu, potrzebne są zmiany, w planie zagospodarowania przestrzennego Łowicza. Jego zapisy mówią, że teren ten przeznaczony jest pod zabudowę pierzejową od strony ul. Koziej, o trzech kondygnacjach z dopuszczeniem działalności usługowej i mieszkalnej. Trzy lata temu Walczak przedstawiał na łamach NŁ projekt takiej zabudowy. - Pomysł jest nadal aktualny, jednak nie podejmujemy żadnych działań ze względu na złą sytuację w gospodarce. Czekamy na poprawę. - powiedział nam. Chcielibyśmy wybudować budynek i mieć zainteresowanie wynajęciem w nim pomieszczeń. Inwestycja może ruszyć najwcześniej w przyszłym roku, ale dokładny termin jest niewiadomą.
0/5 (0 głosów)