|
|
|
|
Cztery samochody osobowe zderzyły się na ulicy Łódzkiej, czyli drodze krajowej nr 14 w Głownie, po tym jak w Seicento uderzyło ciężarowe Volvo z naczepą. Są poszkodowani. Trasa jest już odblokowana.
Do wypadku doszło ok. godz. 10.00 na wysokości stoczni Janmor przy Łodzkiej 4. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujacy ciężarowym Volvo z naczepą obywatel Rosji jadąc z kierunku Łowicza w stronę Łodzi z nieznanych przyczyn uderzył w tył poprzedzającego go Fiata Seicento. Pchnięte Seicento uderzyło z kolei w poprzedzającego go osobowego Renaulta Clio i stanęło w płomieniach. Renault uderzył w Forda Focusa, a ten z kolei w Mercedesa.
Najpoważniejszych obrażeń ciała doznała kierująca Seicento kobieta. Świadek zdarzenia, mieszkaniec sąsiedztwa 14-stki, który pomagał w wydobyciu kierującej z płonącego auta mówił, że była nieprzytomna, miała poparzoną twarz i bok oraz połamane kończyny. Kobieta w stanie ciężkim została przetransportowana do szpitala w Łodzi śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który wylądował na terenie firmy Solan. Lądowisko zabezpieczali strażacy z OSP Głowno i PSP w Strykowie. Wcześniej płonący samochód gasili pracownicy firm znajdujących się przy trasie m.in. Janmor i Revolt.
- Pracownicy stoczni Janmor jako pierwsi wraz z pracownikami firmy Revolt udzielali pomocy tej kobiecie i to oni ugasili samochód zakładowymi i swoimi prywatnymi gaśnicami. - relacjonuje żona jednego z pracowników Janmoru.
W wypadku obrażeń ciała doznali także dwaj mężczyźni - kierowca Renaulta i Forda. Obydwaj trafili do szpitali. Ani kierujący ciężarowym Volvo Rosjanin, ani kierowca Mercedesa nie zostali ranni.
Na miejscu zdarzenia policja pracowała do 14.00. Kiedy byliśmy tam niedługo po karambolu, obok wraków samochodów zauważyliśmy zwęglone zwłoki psa. Krajowa 14-stka była nieprzejezdna w obu kierunkach. Później policja wyznaczyła tymczasowe objazdy. Utrudnienia trwały przez kilka godzin, obecnie trasa jest przejezdna.




4.33/5 (9 głosów)